witamy na doktorhouse.pl !

Jak Brytyjczycy patrzą na serial?

Serial Dr.House M.D. mimo, że jest z nami od kilku ładnych lat, wciąż cieszy się naszą polską sympatią. Przybywa też osób, które dopiero „odkrywają” tą nieprzeciętną produkcję. Priorytety, które żądzą polskimi widzami, można podzielić na dwie kategorie. Po pierwsze – oglądamy serial przede wszystkim ze względu na samego „zadziornego” House’a. Po drugie – oglądamy serial ze względu na błyskotliwe dialogi. A jak sądzicie, za co kochają serial i jak go postrzegają nasi zagraniczni sąsiedzi?





Dla nich serial to nie tyle kunszt gry aktorskiej Lauriego. Oni postrzegają tą produkcję jako serial z gatunku scenice fiction. Pytanie dlaczego właśnie tak? Otóż Brytyjczycy mogą sobie tylko pomarzyć, o tak komfortowej opiece medycznej. Pomijając „zły” charakter House’a koncentrują się oni na jego geniuszu oraz tym co może jeszcze osiągnąć. Dla nich nasz ukochany Gregory House, jawi się … jako postać o złotym sercu, przejmująca się losem każdego pacjenta. Sam serial zaś, traktują jako opowieść o tym, jak wiele może jeszcze dokonać nauka a przede wszystkim medycyna. Nie oznacza to oczywiście, że Brytyjczycy nie odróżniają serialowej fikcji od rzeczywistości. Mimo to, miło jest pomarzyć, że właśnie tacy lekarze się nimi opiekują: genialni, skuteczni ale nie nastawieni na to, by utrzymać a najchętniej podwyższyć swoją pozycję. Poza tym Brytyjczycy podziwiają też nastawienie pozostałych członków ekipy medycznej. Są to w ich odczuciu ludzie niepozbawieni poczucia humoru oraz stawiający pacjentów na pierwszym – najważniejszym miejscu. Brytyjczycy traktują też każdy kolejny odcinek serialu jako okazję do poznania kolejnych zalet Gregorego House’a, których według tamtejszej widowni mu nie brakuje.

 

A jak Wy sądzicie, brytyjski widz ma rację w swoich spostrzeżeniach? Przyznać trzeba, że znacznie różnią się od naszego polskiego spojrzenia…



artnetia, 21-03-2011, odsłon: 1722
Komentarze
oloka96 (66)
(21-03-2011, 21:34:23, IP: 178.37.xx.xx)
Mnie to chyba  głównie w serialu interesują wątki w których ukazuje się życie prywatne house, jego ekipy i przyjaciół takich jak Wilson i Cuddy. Ale czym by był ten seriał bez przypadków medycznuch, na których chyba to wszystko się opiera(na nich albo na housie :))
misiek_ (2)
(21-03-2011, 23:54:51, IP: 193.238.xx.xx)
A mnie interesuja watki medyczne i techniczne, no i lubie dobre dialogi :)
derka (0)
(22-03-2011, 10:51:15, IP: 86.63.xxx.xxx)
Zastanawia mnie tylko, dlaczego dzieciaki oglądają ten serial... Przecież to nie jest jakiś romans, tylko dramat medyczny, a wątki z życia prywatnego bohaterów są (a raczej powinny być) tematem pobocznym. Natomiast wiele z nich ekscytuje się przede wszystkim związkiem House'a i Cuddy...
Ja uważam, że najlepiej by było, gdyby tych dwoje w końcu ostatecznie się zeszło, a reszta odcinków zostałaby poświęcona temu, za co ten serial widownia polubiła- interesujące przypadki medyczne, sposób ich rozwiązywania, i oczywiście błyskotliwe dialogi i poczucie humoru House'a. A prywatnie niech sobie żyją długo i szczęśliwie (bo mnie również leży na sercu dobro Huddy :p).
Kami77750 (1)
(22-03-2011, 16:14:01, IP: 178.36.xx.xxx)
@derka po części masz rację, jednak serial ten byłby mało ciekawy bez Cuddy, Wilsona i innych, przecież sarkastyczne wypowiedzi Housa, jego komentarze oraz kłótnie nadają temu serialowi charakter.
ilobeyou (6)
(22-03-2011, 20:36:02, IP: 94.40.xx.xxx)
Ja się zgadzam z wszystkimi powyżej; ) I chcę następny odcinek [H]ouse'a i 13!!!!
misiek_ (2)
(23-03-2011, 00:08:18, IP: 193.238.xx.xx)
Ja sie zgadzam z przedmowcami, ale faktycznie, Huddy ostatnio osiagnelo apogeum...
narcyz (0)
(24-03-2011, 19:31:30, IP: 212.244.xxx.xxx)
A mi się podobają te moralne dylematy jakie mają w sserialu i ta przenikliwość Hauseja i pozdro dla fanów Housa bo to chyba jedyny dobry serial a nie pozdrawiam fanów innych seriali takich jak M jak Miłość bo to serial dla babć po zawale i wylewie ;)
narcyz (0)
(24-03-2011, 19:33:23, IP: 212.244.xxx.xxx)
A mi się podobają te moralne dylematy jakie mają w sserialu i ta przenikliwość Hauseja i pozdro dla fanów Housa bo to chyba jedyny dobry serial a nie pozdrawiam fanów innych seriali takich jak M jak Miłość bo to serial dla babć po zawale i wylewie ;)
kajaffa (0)
(19-04-2011, 21:38:00, IP: 83.7.xxx.xxx)
moja mama ma do tego serialu podejście takie jak Brytyjczycy -- lekarz,który skieruje na wszystkie potrzebne badania (i to bez półrocznych kolejek) i zna się na więcej niż jednej dziedzinie medycyny, w dodatku nawet bezdomnych nie pyta o książeczkę zdrowia...marzenie... i w dodatku łazi za nim całą ekipa asystentów, którzy całymi dniami omawiają najlepsze sposoby leczenia...
A jak by wyglądał odcinek Housa u nas?
1. Wstęp: komuś się coś dzieje, kaszle krwią, po czym pada zemdlony.
2. Napisy poczatkowe. W tle znudzone twarze ludzi czekająch po 6 godzin na przyjęcie na pogotowiu.
3. Masters opisuje objawy: krwawy kaszel,utrata przytomności. House:pacjent już przytomny? -- tak. -- Wypisać,bo od kaszlu jest pulmonolog.
4. (miesiąc później). Chase: Pamiętacie tego kaszlącego? Lekarz rodzinny skierował go do pulmonologa, który skierował go do nas z objawami raka płuc.
5. House: dajcie go do Wilsona.
6. Wilson: House, nie wpychaj mi tu pacjentw, bo zużyłem limit z NFZ w marcu i od tego czasu zamiast chemii przepisuję im zupki chińskie w hurtowych ilościach.
7. House: może w Koziej Wólce go przyjmą. Cuddy, załatwiaj.
8. Cuddy: nie chcę się narażać, i tak kryję Wilsona, który przekracza limit recept na vifony. Spróbuję.
9. Cuddy: udało się! Przyjmą go już za dwa lata!
10. Motyw muzyczny: "You can't always get what you want", pacjent zjadający zupki chińskie, zamaskowany Wilson kradnący vifony z Biedronki, Huddy idą spać.

eXTReMe Tracker